UL. 1-GO MAJA 6

Adres : ul. 1-go Maja 6

   Duża kamienica przy ul. 1-go Maja 6 została zbudowana w 1852 roku przez Stanisława Wojciechowskiego komornika przy Sądzie Pokoju w Mławie. Budynek pobudowano na trzech placach pod nr 214, 215 i 216 przy placu zwanym Nowym Rynkiem. Na początku XIX wieku na każdym z tych placów mieścił się dom drewniany mieszkalny z zabudowaniami gospodarczymi. Właścicielami tych posesji byli: Stanisław i Kunegunda Krokwińscy, Antoni i Franciszka Czyżowicz oraz spadkobiercy po Wawrzyńcu i Mariannie Bielskich. W dniu 11 października 1809 roku na posesji Krokwińskiego w szopie wybuchł pożar i szybko rozprzestrzenił się na kolejne budynki. Ogień dotarł aż do tylnych zabudowań budynków stojących przy Rynku za czym został ugaszony przez bohaterskich mieszkańców miasta. W pożarze zginęła jedna osoba i spłonęło dziewięć domów mieszkalnych oprócz trzech wymienionych wcześniej spłonęły domy: Melchiora Kuchcińskiego, Księży Misjonarzy, w którym mieszkał sekretarz Mesner, wdowy Paluchowskiej, Pawła Janiszewskiego, Andrzeja Zadrowskiego i Leonarda Nacikowskiego ( jedyny dom, który spłonął przy Rynku ). Oprócz domów spłonęła również duża stajnia kamlaryjna na 60 koni. Po pożarze trzy place nr 214-216 stały puste aż do 1847 roku. W międzyczasie nowym właścicielem placu Krokwińskiego został Stanisław Niedziałkowski.

   Nowym nabywcą tych placów został Stanisław Wojciechowski składając do Urzędu Gubernialnego projekt domu do zatwierdzenia oraz prośbę o udzielenie pożyczki na jego budowę w wysokości 2500 rubli. Budynek miał być murowany dwupiętrowy i mieścić się na trzech działkach. Na piętrze i parterze było po dziesięć lokali z dwoma kuchniami dodatkowy pokój z kuchnią na poddaszu oraz dziewięć pomieszczeń w piwnicy. Koszt jego budowy miał wynieść 8231 rubli. Wojciechowski aby otrzymać pożyczkę musiał wykonać fundamenty oraz zgromadzić materiały budowlane potrzebne do zbudowania domu co nastąpiło w 1848 roku. W tym samym roku otrzymał od Banku Polskiego połowę pożyczki a drugą w roku następnym. Budowa domu szła wolno i ze względu na jego wielkość Wojciechowski potrzebował funduszy i w roku 1851 wystosował kolejną prośbę o pożyczkę w wysokości 1800 rubli jednak jej nie otrzymał gdyż wystąpiły problemy z zabezpieczeniem pierwszej pożyczki, którym był dom Wojciechowskiego przy Nowym Rynku nr 212 po przeciwnej stronie budującego się domu. Pod koniec 1852 roku kamienica została pobudowana zostały tylko do wykończenia lokale w drugiej połowie parteru oraz otynkowanie zewnętrzne domu. Wykończone lokale można było wynajmować. Pierwszy lokal na salę posiedzeń wynajęła Rada Opiekuńcza Zakładów Dobroczynnych Powiatu Mławskiego. Prezes Rady Franciszek Świętochowski właściciel dóbr Kosiny zorganizował na początku 1853 roku cztery wieczory z tańcami na dochód mającego powstać w Mławie szpitala. Bale te odbyły się w kamienicy Wojciechowskiego i cieszyły się dużym powodzeniem. W balach uczestniczyło po 200 osób a zabawa trwała od godziny dziewiątej wieczorem do godziny piątej rano. Jeśli chodzi o stroje to przytoczę ich opis: „Toalety były skromne ale nader staranne i gustowne. Szczególniej odznaczały się suknie białe illusion z tunikami i wstążkami atłasowymi białymi przystrojone. Dwie suknie krepowe różowe i jedna niebieska z tunikami, atłasowe niebieskie, czarne, białe i w pasy dominowały. Stroje na głowach były z róż, wieńców i kwiatów. Szczególnie zaś pięknie wyglądał ubiór z liści aksamitnych różowych na szerokim czarnym aksamitnym pasie poza ramiona spadającym”. Wróćmy jednak do budynku, aby zdobyć fundusze na wcześniej wspomniane roboty wykończeniowe Wojciechowski na początku 1854 roku sprzedał dom przy Nowym Rynku nr 212 Leonowi Dowgiełło tłumaczowi pism rosyjskich biura naczelnika powiatu mławskiego przenosząc zabezpieczenia pożyczki na nowo wybudowany dom. Niestety w 1855 roku Wojciechowski umiera pozostawiając żonę Martę z siedmiorgiem dzieci i ratami pożyczki do spłacenia. Z pomocą wdowie przybył naczelnik powiatu mławskiego Łukasz Goszczyński, który w 1856 roku wynajął od niej lokale na pomieszczenia biura naczelnika powiatu i kasy powiatowej, które wcześniej mieściły się w ratuszu, również rok wcześniej prawosławny ksiądz Włodzimierz Stabnikow wynajął lokale na cerkiew prawosławną i mieszkanie a pieniądze z wynajmu szły na spłatę pożyczki. W latach 1876-1884 współwłaścicielami kamienicy są Florentyn Staszewski ( syn wieloletniego burmistrza Mławy Wojciecha Staszewskiego ) oraz jego żona Józefa ( córka Stanisława Wojciechowskiego ). Pod koniec XIX wieku do kamienicy przeniesiono urząd pocztowy, który funkcjonował w niej do wybuchu pierwszej wojny światowej. W dniu 31 lipca 1911 roku wybuchł pożar we wschodniej pierzei rynku i o mały włos a powtórzyłaby się sytuacja z przed ponad stu lat. W tym wypadku pożar zatrzymał się na kamienicy chociaż w ścianie szczytowej zaczynały się palić futryny okienne. W tym okresie w kamienicy mieszkał szef żandarmerii Papudogło.

   W czasie pierwszej wojny światowej 13 kwietnia 1916 roku Niemcy przenieśli z Ciechanowa do Mławy gubernatorstwo wojskowe, które funkcjonowało pod nazwą Militargovernement Mlawa. Niemcy przenieśli z kamienicy pocztę do budynku poklasztornego na Starym Rynku i utworzyli w niej siedzibę Gubernatorstwa Wojskowego Mława. Sztab Gubernatorstwa funkcjonował w nim do 11 listopada 1918 roku. Po odzyskaniu niepodległości mieściła się w tym budynku komenda policji państwowej powiatu mławskiego, której komendantem był Apoloniusz Strzelecki. Funkcję komendanta pełnił do 14 września 1924 roku, kiedy to zginął tragicznie w wypadku samochodowym na drodze do Szreńska. Następcą Strzeleckiego został Marian Moritz, który w 1925 roku przeniósł komendę do budynku poklasztornego na Starym Rynku.

Oficerowie sztabu Gubernatorstwa Wojskowego Mława przed kamienicą w 1917 roku, siedzą od lewej: Hauptman baron von Rotberg (1), gubernator Generalleutnant von Loos (2), Leutnant von Bulow (3). Stoją od lewej: Leutnant Nauck (4), Oberleutnant Friedersdorff z Centralnego Urzędu Policji (9), radca sądu wojennego Olawski (5), radca sądu wojennego dr Badt z filii sądu w Ciechanowie (10), pastor prof. dr Haselmann (6), ksiądz Schaff (7), lekarz sztabowy dr Schweikert (11), starszy weteryniarz Bischofswerder (8), płatnik Sulimma (12).

   W latach trzydziestych w budynku mieściły się: oddział administracyjny Kasy Chorych i ekspozytura ubezpieczalni społecznej w Ciechanowie oraz w latach 1936-39 Kasa Kupców i Przemysłowców. Jednym z mieszkańców był Witold Kalinowski dyrektor firmy Kamień Pomorski. Budynek przetrwał drugą wojnę światową i stoi do dziś przy ul. 1-go Maja 6.